Strona główna | |||||
▲ Do góry ▲ |
Wreszcie przyszła prawdziwa, mroźna i śnieżna zima, a my postanowiliśmy wybrać się na Gorc. Startujemy z przeł. Przysłop. |
Schodzimy do dol. Kamienicy. |
Wokół prawdziwie bajkowe krajobrazy. |
Słońce nieśmiało świeci zza chmur, ale ciągle prószy drobny śnieg. |
Obawiając się nieprzetartych szlaków wypożyczyliśmy rakiety. Okazało się, że nawet nieznakowany skrót wzdłuż granicy Parku ktoś wcześniej przedeptał. |
Krótka przerwa techniczna. |
Paskuda jak zwykle na zielono. |
Pokonujemy przeszkody. |
Paskuda, Jasiu i Sławek poszukujący bezskutecznie zgubionego talerzyka od kijka. |
Dalekich widoków dziś nie będzie, ale i tak jest pięknie. |
Jola i Ola. |
|
Dochodzimy do polany Świnkówka. |
Widoczki na razie czarno-białe. |
Nowy. Po brodzie widać, że jest ok. -14 st. |
|
Widać już wieżę widokową na szczycie Gorca. |
Paskuda i Darek. |
||
Ola i biel. |
Chatka na Gorcu Kamienickim. |
||
Mimo mglistej pogody motywów fotograficznych nie brakuje. |
A tu jakiś zębaty potwór. |
Wieża na Gorcu została postawiona w 2015 r. |
|
Ekipa na szczycie. |
Widok z wieży na Gorc Kamienicki. |
Pojawiają się błękitki. |
Mróz nie pozwala na zbyt długi pobyt na szczycie. Schodzimy początkowo tym samym, niebieskim szlakiem. |
Wreszcie tło nabiera kolorów. |
Chwilami pojawia się nawet pełny błękit. |
||
Na Nowej Polanie zakładamy rakiety, robimy grupową fotkę i żegnamy się z Darkiem i Paskudą. |
W szóstkę postanawiamy sprawdzić do czego tak na prawdę służą rakiety śnieżne. |
Idziemy w kierunku Magorzycy. Tu zaczyna się prawdziwa zabawa. |
W tych warunkach, torujący ma ciężko nawet w rakietach, ale za to reszta grupy może odpoczywać. Bez rakiet byłoby znacznie ciężej. |
Trasa wycieczki. |
▲ Do góry ▲ | |||||
Strona główna |